Jezioro Czorsztyńskie zmienia się z każdą porą roku — i razem z nim zmienia się to, po co tu przyjeżdżamy. Z naszych domków w Dursztynie i nad samym jeziorem w Hubie macie te atrakcje w zasięgu kilkunastu minut autem. Oto subiektywny przewodnik po tym, co robić, kiedy.
Wiosna — woda, zamki i pierwsze szlaki
Gdy śnieg z gór schodzi w doliny, Dunajec budzi się do życia. To najlepszy moment na klasyczny spływ przełomem Dunajca — flisacy spławiają tratwy między pienińskimi wapiennymi ścianami, a trasa kończy się w Szczawnicy. Wiosną woda jest wyższa, a tłumy jeszcze mniejsze.
To także idealny czas na Zamek w Niedzicy (Zamek Dunajec), oddalony od nas o jakieś dziesięć minut. Z jego baszt rozciąga się widok na całe jezioro i ruiny zamku w Czorsztynie po drugiej stronie tafli.
Najpiękniejszy widok na oba zamki masz nie z żadnego z nich, tylko z wody — z pokładu rejsu po Jeziorze Czorsztyńskim.
Lato — jezioro od rana do wieczora
Latem życie toczy się nad wodą. Z Hubki nad samym brzegiem startują rejsy statkiem, można wypożyczyć kajak albo rower wodny, a po dniu na szlaku schłodzić się w jeziorze. Dla rodzin z dziećmi to najwygodniejsza baza: rano szlak, popołudnie nad wodą, wieczór na tarasie.
Miłośnikom gór polecamy Pieniny — wejście na Sokolicę albo Trzy Korony nagradza jednym z najsłynniejszych widoków w Polsce. Trasy są krótkie, ale strome; warto ruszyć wcześnie rano.
Jesień — złote Podhale bez tłumów
Wrzesień i październik to nasz ulubiony sezon. Lasy Gorców i Pienin przebarwiają się na złoto i czerwień, powietrze jest krystaliczne, a panorama Tatr z tarasu domku bywa wtedy najostrzejsza w całym roku. To czas na długie spacery, grzybobranie i wieczory, gdy pierwszy raz rozpala się kominek.
Warto zajrzeć do Osady Czorsztyn — miejsca z zatopioną historią, gdzie zabytkowe wille z przełomu XIX i XX wieku przypominają o dawnym uzdrowiskowym charakterze okolicy.
Zima — narty, sanki i kominek
Zimą Podhale zamienia się w bajkę. W zasięgu krótkiego dojazdu macie stoki narciarskie, a okoliczne wzgórza aż proszą się o sanki i spacery na rakietach śnieżnych. Po dniu na mrozie nie ma nic lepszego niż wrócić do ciepłego domku, rozpalić w kominku i patrzeć, jak Tatry różowieją o zachodzie.
Nasze domki są całoroczne i w pełni ogrzewane, więc zima jest tu równie wygodna jak lato — tylko bardziej kameralna.
O każdej porze — wasza baza w sercu trzech parków
Niezależnie od sezonu, mieszkacie w punkcie, z którego blisko do Tatrzańskiego, Pienińskiego i Gorczańskiego Parku Narodowego naraz. To właśnie ta wyjątkowa lokalizacja sprawia, że można tu wracać cztery razy w roku i za każdym razem odkrywać okolicę na nowo.